Gdy Twoja skóra bierze ‚wolne’

We wszystkim trzeba szukać jasnej strony – dawno, dawno temu, jeszcze kiedy nikomu nie śniła się kwarantanna, śpiewali członkowie grupy Monty Python. Przymusowe siedzenie w domu może się przydać. Na przykład wyjdzie na dobre naszej skórze. Nareszcie damy jej naprawdę odpocząć.

Nie nakładamy grubej warstwy makijażu, więc skóra może odetchnąć – nie będzie efektu zatkanych porów i maski na twarzy. Zamiast się maskować, delikatnie ją nawilżamy i punktowo leczymy stany zapalne. To przyda się zwłaszcza skórze trądzikowej, ze skłonnością do wyprysków lub zaskórników.

Skóra wrażliwa z radością powita rytuał mniej znaczy lepiej! Nie trzeba maskować zaczerwień, podrażnień można nakładać kosmetyki lecznicze (te na bazie wód termalnych i mineralnych, emolienty, kosmetyki hipoalergiczne). Uwaga: dajmy jej czas i nie pospieszajmy procesów leczenia i regeneracji nakładając środki lecznicze kilka razy dziennie.

Zazwyczaj mamy wymówkę – nie mam czasu na masaże i wcieranie balsamu. Teraz ten czas mamy – więc pod prysznicem (albo przed kąpielą w wannie) energicznie przemasujmy szczotką całe ciało od stóp po szyję. Po myciu, kiedy skóra będzie jeszcze lekko rozgrzana – nakładamy balsam, masło lub olejek. Możemy sięgnąć po serum antycellulitowe i potraktować nim newralgiczne partie. Jak nie teraz, to kiedy?


Pod prysznicem (albo przed kąpielą w wannie) energicznie przemasujmy szczotką całe ciało od stóp po szyję. Po myciu, kiedy skóra będzie jeszcze lekko rozgrzana – nakładamy balsam, masło lub olejek.

Potraktuj ten czas jako „wolne” dla Twojej skóry. Pamiętaj o odpowiednim nawodnieniu – pij 2 litry wody dziennie. W okolicznościach Covid-19 ważne, żeby unikać zimnych napojów. Jeśli możesz – wybierz picie ciepłej wody z cytryną.


I na koniec: SPACER

Codzienny spacer, dawka świeżego powietrza jest niezbędna dla poprawy kolorytu skóry. Wychodzimy więc codziennie, odpowiednio ubrani i zachowując dystans – pozdrawiamy cały świat uśmiechem. Są na to badania, że uśmiech, nawet wymuszony, stymuluje mózg do produkcji hormonów szczęścia. A optymizm w czasach kwarantanny to największy skarb!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: